Start
allegro ebay swistak aukcje24 kiermasz
Menu główne
Start
Ze świata aukcji
Szukaj
Jak liczymy
Poradnik aukcjonera
Księgarnia internetowa
STATYSTYKI
Gościmy
On-line: 4 gości (569)
Samochód prosto z sieci PDF Drukuj Email
25.01.2012.
Transakcje w internecie, chociaż są bardzo wygodne, niosą za sobą pewne zagrożenia

Jeszcze kilka lat temu sprzedawanie samochodu oznaczało konieczność odwiedzania giełdy, albo przyjmowania przed domem chętnych z ogłoszenia.
Teraz sprzedanie samochodu jest wyjątkowo proste - przynajmniej teoretycznie. Wystarczy wystawić ofertę na allegro, czy jakimś innym portalu aukcyjnym i oczekiwać na rezultat. Konkurencja jest ogromna, bo internet daje olbrzymie możliwości do porównywania wielu ofert. Szukając auta dla siebie możemy bardzo dokładnie określić wymagania, tak precyzyjne, jak kolor tapicerki czy systemy zabezpieczeń.

Pan Janek z Bydgoszczy chciał usilnie sprzedać swojego 6-letniego Fiata Bravo. Więc zamiast dawać ogłoszenie w gazecie, spróbował przez internet:
- Byłem szczerze zaskoczony, że tak wielu potencjalnych nabywców zainteresowało się moim ogłoszeniem - mówi pan Janek. - Sprzedałem auto bez najmniejszego problemu, pozostaję w kontakcie z nabywcą, który także chwali sobie tę formę zakupu.
Oczywiście transakcje w internecie wymagają ostrożności, bo anonimowość tego środka łączności kusi niekiedy różnej maści oszustów i naciągaczy. Koniec końców i tak w przypadku takich transakcji jak sprzedaż czy kupno samochodu, musi dojść w finale do osobistego kontaktu sprzedającego z kupującym. Franciszek z Torunia szukał w portalach aukcyjnych kilkuletniego Forda Focusa dla swojego syna. Auta musiało spełnić kilka warunków - posiadać troje drzwi, dwulitrowy silnik benzynowy i kilka innych drobiazgów. - Znalazłem takie auto w Stargardzie Szczecińskim - mówi pan Franciszek. - Telefonicznie skontaktowałem się ze sprzedającym. Focus wyglądał obiecująco, niemal jak na zdjęciach w ofercie. Wcześniej jednak, sprawdziliśmy w serwisie Forda numer VIN tego konkretnego egzemplarza. Okazało się, że auto pochodzi z Włoch, było serwisowane i nie uczestniczyło w żadnej kolizji czy w wypadku.
To podstawowy błąd kupujących i olbrzymie pole do popisu przez różnego rodzaju oszustów. Na serwisach ogłoszeniowych często znajdują się ogłoszenia aut z bardzo atrakcyjnymi cenami, dzwonimy, a ktoś nam wmawia, że auto jest jeszcze np. w Niemczech i je sprowadzi za dwa, trzy dni po wpłacie zaliczki… wpłacamy zaliczkę, kontakt się urywa. Druga sprawa, auto bardzo tanie, w 99 procentach jest mocno podejrzane, czy to ze względu na wady prawne, czy techniczne. Niestety duża część sprzedawców aut to aktualnie handlarze, lub komisy motoryzacyjne, w których auta próbują ci handlarze sprzedać. Zaznaczają w ogłoszeniach „bezwypadkowy”, „idealny”, „cukierek”, zapewniają także o takim stanie auta w rozmowie telefonicznej, niestety prawda jest często zgoła inna. Miernik lakieru, program diagnostyczny, czy znajomy, który obejrzy z nami auto pomogą nie popełnić błędu w zakupie auta. Jeśli sprzedawca będzie nam wmawiał, że klimatyzacja nie działa, bo np. skończył się w niej czynnik, lub spadł właśnie pasek, nie wierzmy w to.

Popularne serwisy:
www.otomoto.pl
www.autocentrum.pl
www.moto.gratka.pl

Źródło: Express Bydgoski | 25.1.2012 | Rubryka: Za kółkiem | Strona: 11 | Autor: Zbigniew Juchniewicz | Temat: Aukcje internetowe

Liczba komentarzy (0) - Dodaj komentarz do artykułu:

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy...



Strona 1 z 0
Dodaj komentarz do artykułu: Samochód prosto z sieci

Twój e-mail nie będzie wyświetlany na stronie

Top! Top!