Start arrow Ze świata aukcji arrow Allegro.pl arrow Szukajcie a znajdziecie
allegro ebay swistak aukcje24 kiermasz
Menu główne
Start
Ze świata aukcji
Szukaj
Jak liczymy
Poradnik aukcjonera
Księgarnia internetowa
STATYSTYKI
Gościmy
On-line: 29 gości (1209)
Szukajcie a znajdziecie PDF Drukuj Email
25.07.2007.
Drobna nieścisłość w ofercie wystawionej na internetowej aukcji skończy się kuriozalną sprawą sądową. Pracownica kancelarii adwokackiej z Poznania twierdzi, że kupiła ponad 0,6 hektara ziemi w okolicach podtoruńskich Kamionek za... 33 złote.

Syn wystawił naszą ziemię na internetowej aukcji. Jedną z form kupna przez ewentualnego nabywcę była opcja „kup teraz”. Syn podał tam kwotę 33 złotych - mówi Henryk Rutkowski z Torunia. - Nawet pytałem go, czy nie należałoby dodać, że oczywiście za metr kwadratowy. On na to, że chyba nie trzeba filozofa, by to zrozumieć. Gdy jednak natychmiast sprzedaż została zakończona, bez poznania jakichkolwiek szczegółów, bez kontaktu z nami i do tego przez kancelarię adwokacką, wiedziałem, że będą z tego kłopoty.
Chodzi o 6130 metrów kwadratowych w atrakcyjnej okolicy.
Działkę próbują od jakiegoś czasu sprzedać pośrednicy nieruchomości za 28 złotych. Oczywiście za metr kwadratowy.
- Zgłosiła się do nas jakaś „Naftalinka”, że życzy sobie podpisać z nami umowę - dodaje Henryk Rutkowski. - Syn wysłał jej oczywiście maila z wyjaśnieniem, że 33 złote to cena metra. Potem ja z nią rozmawiałem telefonicznie, powiedziałem, że za 33 złote mogę jej sprzedać najwyżej reklamówkę ziemi. A ona cynicznie na to, że wszystko rozumie, ale dobrze wie, że prawo jest po jej stronie. To tym zajmują się dziś kancelarie adwokackie?
Czyhaniem na takie okazje, by coś bezczelnie wyłudzić?
Bo jak mam to inaczej nazwać? O sprawie powiadomiłem Prokuraturę Generalną.
Tymczasem Adwokacka Spółka Partnerska Grzybkowski&Guzek, kancelaria, w której pracuje „Naftalinka”, czyli Natalia Joachimiak, przysłała do Rutkowskich pismo, w którym wzywa do zawarcia umowy sprzedaży 6130 metrów kw. za 33 złote.
- Inne Pana postępowanie może spowodować skierowanie przeciwko Panu sprawy do sądu, co może Pana narazić na potrzebę zapłaty wysokich kosztów sądowych oraz kosztów zastępstwa adwokackiego - czytamy w piśmie.
Natalia Joachimiak niechętnie rozmawia z dziennikarzem.
- Rzeczywiście, kupiłam tę ziemię korzystając z komputera w pracy, ale jako osoba prywatna. Kupiłam tę ziemię w dobrej wierze. Różne rzeczy i w różnej cenie ludzie sprzedają na aukcjach internetowych - podkreśla. - Gdy sprzedający zaczął mnie straszyć prokuraturą, poprosiłam szefa o poprowadzenie sprawy, która, jak widać, najpewniej skończy się w sądzie.
- To klasyczny przypadek świadomego nadużycia prawa - ocenia znany prawnik, profesor Marian Filar z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, poproszony o komentarz do tej sprawy. - Studentów uczymy, że nikt nie może używać prawa w taki sposób, by naruszać zasady współżycia społecznego. To stara zasada, ale jak widać w dzisiejszym świecie zaczyna coraz częściej wychodzić z mody.

MOIM ZDANIEM Jacek Kiełpiński

Sztuka palenia głupa

Trudno mi sobie do końca wyobrazić, jak czuła się kupująca ziemię, gdy wczoraj zapewniała mnie, że transakcję zawarła w dobrej wierze i jest zaskoczona całym szumem wokół sprawy. Takiego głupa palić nie umiem. Czy człowiek wtedy się czerwieni?
Może poci? Może ręce mu zaczynają dygotać? A może mimo wszystko twarz kamienna i wzrok stalowy? Chętnie bym sprawdził, ale, niestety, rozmawialiśmy telefonicznie. - Szkolona, jak każdy cwaniak ubabrany tak zwanym prawem! - komentuje właściciel ziemi. Czy mu się dziwię? Nie. Mnie chyba też by poniosło.

źródło: Express Bydgoski | 25.7.2007 | rubryka: U Nas | strona: 3 | autor: Jacek Kiełpiński 

Liczba komentarzy (2) - Dodaj komentarz do artykułu:

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
komentarze

Aleś Ty mądry.Chyba sam nie grzeszysz uczciwością.Kiedyś i tobie noga się powinie palancie.

Napisał marek,tarnowski, dzień 03/22/2008 o 21:13

Widać że sprzedający na aukcjach wiele się nie nauczyli, głośno było o samochodach po kilkanaście złotych ale nic z tego faktu nie zrozumieli a pózniej to właśnie oni palą głupa. Ja też szukam okazji i trafiam na takie na ten czas sprawy nie trafiły do sądu ale jak trzeba będzie to napewno skorzystam z tego prawa.W tym przypadku kupiła ziemie pani znająca się na prawie czy to coś złego NIE wręcz przeciwnie.Sam właściciel ziemi przyznał że mówił synowi że trzeba zaznaczyć iż cena dotyczy metra kwadratowego owej ziemi właśnie trzeba, bo wszystko składa się ze szczegółów.Zgubiło go zaniedbanie a może zachłanność czyli chciwość.Wg prawa nabywca kupił w dobrej wierze i ma sprawę wygraną jescze gdy da przykład innych którzy rozdają swoje pieniądze bo taki jest ich kaprys(sprawa milionera w Indiach,Wielkiej Brytani lub w USA) sąd przychyli się do wniosku nabywcy.Po takich sprawach sprzedający amatorzy zastanowią się nad szczegółami tego co umieszczają w aukcjach.
NALEŻY PODKREŚLIĆ AUKCJE TO NIE ZABAWA JEŻELI SIĘ NIE MA DOSTATECZNEJ ILOŚCI PIENIĘDZY BO PÓZNIEJ PŁACZ I ZGRZYTANIE ZĘBAMI.A pani Natalii Joachimiak życze więcej udanych transakcji z poważaniem Mariusz Studencki (mariuszpapa.com)

Napisał MARIUSZ, dzień 07/31/2007 o 06:16

 1 
Strona 1 z 1
Dodaj komentarz do artykułu: Szukajcie a znajdziecie

Twój e-mail nie będzie wyświetlany na stronie

Top! Top!