Start arrow Ze świata aukcji arrow Allegro.pl arrow Błąd aukcyjnego łowcy okazji
allegro ebay swistak aukcje24 kiermasz
Menu główne
Start
Ze świata aukcji
Szukaj
Jak liczymy
Poradnik aukcjonera
Księgarnia internetowa
STATYSTYKI
Gościmy
On-line: 29 gości (1146)
Błąd aukcyjnego łowcy okazji PDF Drukuj Email
03.03.2008.
Wylicytowaleś przedmiot na aukcji internetowej, a sprzedający się rozmyślił? Możesz walczyć o swoje prawa w sądzie. Jednak nie popełnij błędu gdańszczanina, którego pozew ostatnio oddalił cieszyński sąd. Mężczyzna wylicytował seata za złotówkę. Auta nie dostał do dziś.

Samochód na aukcję wystawił mieszkaniec Koniakowa podpisujący się nickiem Koscielny30. Przyznał, że najpierw auto kolegi, który poprosił go o sprzedaż, miało cenę 75 tys. zł. Jednak kiedy nie było chętnych, chciał umieścić informację: cena do negocjacji. Wykreślił z oferty cenę minimalną, która wynosiła 68 tys. zł, a system Allegro.pl automatycznie wpisał mu jako ofertę -1 zł.
Wtedy właśnie trafił na nią mieszkaniec Gdańska. Wcisnął ikonę "kup teraz" i teoretycznie stał się właścicielem seata za złotówkę.
Jak łatwo się domyślić, sprzedający nie chciał oddać auta za wylicytowaną kwotę i sprawa znalazła finał w Sądzie Rejonowym w Cieszynie. Sąd jednak nie rozstrzygnął
sporu, lecz oddalił sprawę. Gdańszczanin wystąpił bowiem ze złym pozwem. Chciał, aby sąd ustalił, czy została zawarta umowa sprzedaży samochodu. Tymczasem powinien przed sądem domagać się wydania wylicytowanego przedmiotu. - Wtedy sprzedający, aby uchronić się przed wydaniem auta, musiałby udowodnić, że popełnił błąd - tłumaczy adwokat Sebastian Korde i przypomina słynną sprawę z lutego ubiegłego roku. Sąd w Warszawie nakazał sprzedać Jeepa Grand Cherokee za wylicytowaną kwotę 23 tys., mimo że cena rynkowa auta była dwukrotnie wyższa. - Klikając myszką, automatycznie podpisujemy umowę - tłumaczy Kordel.
Transakcje internetowe rodzą takie same konsekwencje jak w umowy w prawdziwym sklepie. Nie ma znaczenia, że siedzimy w kapciach we własnym fotelu. Warto więc dokładnie czytać regulaminy serwisów aukcyjnych i sprawdzać kilka razy naszą ofertę przed zamieszczeniem jej na stronie.

źródło: Dziennik | 29.2.2008 | rubryka: Kraj | strona: 9 | autor: kas

Liczba komentarzy (0) - Dodaj komentarz do artykułu:

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy...



Strona 1 z 0
Dodaj komentarz do artykułu: Błąd aukcyjnego łowcy okazji

Twój e-mail nie będzie wyświetlany na stronie

Top! Top!