|
Polacy sprzedają za granicę |
|
|
|
|
10.02.2009. |
|
Słaba złotówka zachęciła setki Polaków do sprzedawania towarów w internecie, bo dzięki samej tylko różnicy w kursie mogą zarobić setki, jeśli nie tysiące złotych. Największym zainteresowaniem obcokrajowców cieszą się akcesoria do samochodów oraz wyroby rzemieślnicze i artystyczne.
Jeszcze kilka miesięcy temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Gdy kurs złotego był wysoki, a obcych walut niski, Polacy przetrząsali internet, wykupując wszystko, co się da Teraz trend się odwrócił: mocne dolar i euro zachęcają do sprzedawania za granicę. W styczniu 2009 r. platforma eBay zanotowała ponad dwudziestoprocentowy wzrost liczby przedmiotów sprzedawanych za granicę. - Polski eBay należy do tzw. rynków paneuropejskich, gdzie zdecydowana większość obrotów to zakupy i sprzedaż międzynarodowa. Duży wpływ na obie kategorie mają właśnie wahania kursowe - mówi Alina Prawdzik z europejskiego eBaya. Od półtora roku przez internet sprzedaje 33-letni Marcin z Poznania. W tej chwili zrezygnował z wystawiania produktów w kraju i większość swojego towaru - nakładek do tablic rejestracyjnych - sprzedaje za granicę. Zarabia na słabej złotówce. - Dzięki niskiemu kursowi złotego mogłem obniżyć ceny i konkurować z innymi sprzedawcami, głównie tymi z zagranicy - mówi. - Moje zyski ostatnio zdecydowanie wzrosły. Nawet o 30 proc. - dodaje. Polacy sprzedają za granicę wyroby rzemieślnicze, m.in. biżuterię, ozdobne meble, przedmioty do wyposażenia domu, a także dzieła artystyczne, np. zdjęcia czy obrazy. Dość wysoko stoją też pocztówki oraz monety. Głównymi odbiorcami są Brytyjczycy i Niemcy, w dalszej kolejności także Włosi. źródło: Dziennik | 10.2.2009 | rubryka: Kraj | strona: 11 | autor: ib Liczba komentarzy (0) - Dodaj komentarz do artykułu: |
komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy...
Strona 1 z 0