|
255 zł i 3 grosze - za tyle ktoś wylicytował na aukcji w Internecie dom w szeregowcu w Kielcach, wyceniany na 650 tysięcy złotych! -Gdy ten człowiek zadzwonił z taką informacją, zrobiło mi się słabo - mówi właścicielka. Domy w zabudowie szeregowej na osiedlu Psie Górki w Kielcach buduje rodzinna firma. Kilka tygodni temu jedna z pracownic firmy umieściła w Internecie, na portalu allegro.pl, ofertę sprzedaży jednego z domków.
I pewnego dnia odebrałam telefon od jakiegoś pana. Twierdził, że właśnie wylicytował ten segment za… 255 złotych i 3 grosze - mówi współwłaścicielka firmy. - Na początku twierdziłam, że to pomyłka. Ale okazało się, że to prawda.
NIE BYŁO MINIMUM
Allegro.pl to portal aukcyjny. Można tam zamieszczać oferty sprzedaży różnych rzeczy, wystawiając je na licytację. Wygrywa ten, kto poda najwyższą cenę. Z reguły określa się tzw. cenę minimalną. Oznacza to, że towar nie może zostać sprzedany za niższą kwotę. - Okazało się, że przy zamieszczaniu naszej oferty cena minimalna nie została określona - opowiada właścicielka firmy. - Czyli można było kupować nawet za złotówkę. Mężczyzna, który twierdził, że wylicytował dom, dzwonił jeszcze kilka razy. Mówił, że zaprosi nas do notariusza, aby podpisać akt własności, chyba, że dostanie rekompensatę. Dom, o którym mowa ma 183 metry kwadratowe powierzchni. Na dole jest garaż, wyżej dwa poziomy mieszkalne i do tego jeszcze poddasze. Budowa szeregowców właśnie dobiega końca, są w stanie surowym. - Wyceniamy jeden segment na 650 tysięcy złotych -mówią właściciele. Nic więc dziwnego, że gdy stanęła przed nimi groźba sprzedania budynku za 255 złotych, natychmiast popędzili do prawnika.
NIERUCHOMOŚCI TO WYJĄTEK
- Początkowo wydawało się, że transakcja będzie ważna. Takie wyroki wydawały przecież sądy w sporach o licytacje internetowe - mówi mecenas Przemysław Gierada, pełnomocnik właścicieli firmy. - Ale przestudiowałem dokładnie regulamin Allegro. Wynika z niego wprost, że przedmiotem sprzedaży na aukcjach nie mogą być nieruchomości, czyli domy, mieszkania, działki. Takie oferty mogą mieć tylko charakter ogłoszenia. Dlatego po pierwsze, nie może być mowy o zmianie właściciela, bo do tego musiałaby być zawarta umowa notarialna. A po drugie, ten pan nie może się domagać żadnego odszkodowania, właśnie z powodu zapisu w regulaminie, który powinien znać. Potwierdza to Patryk Tryzubiak, rzecznik prasowy Allegro. pl - Z zasady licytowane może być wszystko, co jest w obrocie handlowym - tłumaczy. -Wygrana w licytacji oznacza zawarcie umowy cywilnoprawnej. Ale wyjątkiem od tego są nieruchomości, co jest wyraźnie zapisane w regulaminie. Takie oferty traktujemy jako ogłoszenia.
ZNAĆ REGULAMIN
Tyle że na Allegro można znaleźć wystawione na licytację działki, domy i mieszkania. I ludzie licytują, klikają i przebijając cenę. Czemu tego typu oferty nie są zdejmowane przez administratora strony? - Każdy użytkownik rejestrując się, akceptuje nasz regulamin. A to oznacza, że powinien się z nim zapoznać i wiedzieć, co jest dozwolone, a co nie - uważa Patryk Tryzubiak. Tylko czy fakt, że licytacja trwa w najlepsze nie wprowadza ludzi w błąd? -Z naszych doświadczeń to nie wynika - twierdzi rzecznik Allegro.pl.
Patryk Tryzubiak, rzecznik prasowy allegro.pl:
- Nieruchomości nie podlegają licytacji. Jest to wyraźnie zapisane w naszym regulaminie. Takie oferty mają tylko charakter ogłoszeń. źródło: Echo dnia | 5.3.2009 | rubryka: Echo świętokrzyskie | strona: 3 | autor: Monika WOJNIAK Liczba komentarzy (0) - Dodaj komentarz do artykułu: |