Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Start arrow Ze świata aukcji arrow Allegro.pl arrow Słono za lojalność
allegro ebay swistak aukcje24 kiermasz
Menu główne
Start
Ze świata aukcji
Szukaj
Jak liczymy
Poradnik aukcjonera
Księgarnia internetowa
STATYSTYKI
Gościmy
On-line: 45 gości (93)
zobacz


POLECAMY CIEKAWE STRONY INTERNETOWE:
Słono za lojalność PDF Drukuj Email
01.10.2009.
Odkurzacz za 100 000 zł, prosty aparat fotograficzny za 80 000 zł, lub gorący hot-dog za jedyne 1200 zł. Na takie kwoty trzeba zrobić zakupy, żeby potem wymienić punkty na towary w programach lojalnościowych.

Specjaliści z branży szacują, że co dziesiąty klient hipermarketu ma w portfelu jego kartę lojalnościową. Za zrobione zakupy dostaje punkty, które później może zamienić na nagrody. Swoje karty ma niemal każda sieć handlowa. Prym wiodą stacje benzynowe. - Wydaliśmy już ok. 3 mln kart Premium Club - mówi Krystyna Antoniewicz-Sas, rzecznik Statoil Poland. - Nasz program był pierwszy w Polsce. Za każde 3 zł zostawione na naszej stacji, klient otrzymuje jeden punkt.
Po kilku tankowaniach kierowca zabiera się do lektury katalogu z nagrodami. Do wyboru ma setki propozycji, np. uniwersalny, samochodowy uchwyt do telefonu za jedyne 5590 punktów. By go odebrać musi zatankować za 16 770 zł. W sklepie internetowym identyczny uchwyt kosztuje kilkadziesiąt zł.
- Przeliczniki nie są najlepsze, ale sam mam cztery takie karty w portfelu - mówi Tomek z Lublina. - Do tej pory odebrałem już piłkę do siatkówki, torbę na ramię i torbę podróżną. Punktów przybywa znacznie szybciej, jeśli przy okazji tankowania kupuję jakieś drobiazgi.
Zdaniem specjalistów, trudno w programach lojalnościowych upatrywać realnych korzyści dla klientów. Bazują przede wszystkim na iluzji, że dostajemy coś "w nagrodę za wierność marce".
- Poza tym spece od marketingu dość dziwnie konstruują te programy - mówi Andrzej Fa liński z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. - Gdyby to ode mnie zależało, wprowadziłbym korzystniejsze przeliczniki. Na polskim rynku pojawił się właśnie nowy gracz. To program Payback, który od lat działa za naszą zachodnią granicą.
Skupia pod swoim szyldem wiele branż.
Używając jednej karty zbieramy punkty na stacjach BP, robiąc zakupy na Allegro, w hipermarketach Real, płacąc rachunek w sieci Orange. Nowy program nie oznacza jednak lepszych przeliczników. A prezenty mogą rozczarować. Kompaktowy aparat fotograficzny firmy Samsung wyceniany jest na 43 999 punktów. Czyli w Realu trzeba najpierw wydać 87 998 zł. W sklepie internetowym identyczny aparat można kupić już za 400 zł. Payback daje nam jednak wybór. Nie musimy zbierać tysięcy punktów. Wystarczy dobić do 500 i... dopłacić 434 zł.
- Miesięcznie wydaję na paliwo jakieś 600 zł. Kilkaset punktów można więc szybko zebrać - dodaje Tomek.
Nawet przy sporych wydatkach, na cenniejsze nagrody trzeba trochę poczekać. Nasz Czytelnik musiałby tankować przez 21 lat, żeby zdobyć np. odkurzacz marki Zelmer. Payback wycenia go na blisko 55 000 punktów. W sklepie taki sam sprzęt kosztuje 500 zł.

źródło: Dziennik Wschodni | 1.10.2009 | rubryka: Blisko nas | strona: 3 | autor: JACEK SZYDŁOWSKI

Liczba komentarzy (0) - Dodaj komentarz do artykułu:

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy...



Strona 1 z 0
Dodaj komentarz do artykułu: Słono za lojalność

Twój e-mail nie będzie wyświetlany na stronie

Top! Top!