Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Start arrow Ze świata aukcji arrow Pozostałe arrow 87 proc. skontrolowanych e-firm oszukiwało fiskusa
allegro ebay swistak aukcje24 kiermasz
Menu główne
Start
Ze świata aukcji
Szukaj
Jak liczymy
Poradnik aukcjonera
Księgarnia internetowa
STATYSTYKI
Gościmy
On-line: 6 gości (775)
zobacz


POLECAMY CIEKAWE STRONY INTERNETOWE:
87 proc. skontrolowanych e-firm oszukiwało fiskusa PDF Drukuj Email
26.11.2009.
Podatnicy działający w internecie nie rejestrują firm oraz zaniżają osiągane obroty. Urzędy kontroli skarbowej coraz skuteczniej wykrywają błędy e-przedsiębiorców.

Podatnicy, którzy zajmują się handlem w internecie, starają się za wszelką cenę uniknąć płacenia podatków. Nie rejestrują działalności gospodarczej, mimo że powinni. Nie wykazują wszystkich przychodów, aby zmniejszyć zobowiązanie podatkowe do zapłaty. Sprzedają za pośrednictwem innych osób, aby utrudnić organom podatkowym wykrycie przeprowadzanych przez nich transakcji. To tylko niektóre metody, które wskazuje Ministerstwo Finansów w najnowszym podsumowaniu kontroli skarbowych przeprowadzonych od 2007 do I półrocza 2009 r. wśród przedsiębiorców działających za pośrednictwem internetu.
Urzędy kontroli skarbowej w tym okresie zakończyły kontrole 488 podmiotów. W275 postępowaniach wydano decyzje, z których wynika zaniżenie deklarowanych podatków na 28,9 mln zł, a 151 kontrolowanych, którzy nie kwestionowali ustaleń kontroli, złożyło korekty deklaracji na 7,5 mln zł (razem 36,4 mln zł). Oznacza to, że tylko w12,7 proc. przypadków (u 62 przedsiębiorców) nie stwierdzono nieprawidłowości.
Najwięcej nadużyć występuje w transakcjach przeprowadzanych za pośrednictwem aukcji internetowych typu Allegro. Jak udało nam się ustalić, Allegro otrzymuje miesięcznie ok. 25-30 zapytań od fiskusa dotyczących użytkowników aukcji. Jeżeli zapytania spełniają warunki prawne, urzędnicy otrzymują informacje na temat podatników i dokonywanych przez nich przedsięwzięć.
Zdaniem ekspertów dobrze, że fiskus uważnie przygląda się e-handlowi. Nieuczciwi przedsiębiorcy, którzy nie rejestrują firm i nie płacą należnych podatków, mogą oferować niższe ceny niż inni działający legalnie. Jest to nieuczciwa konkurencja, która przyczynia się do milionowych strat budżetowych.

Dodaje, że korzystanie przez użytkowników z usług Allegro wymaga dostarczenia portalowi pełnych informacji osobowych użytkownika. Oznacza to, że w każdej chwili organy skarbowe mogą mieć dostęp do tych informacji. Nie ma mowy o ukrywaniu się. Oddzielnym zagadnieniem jest możliwość kontrolowania użytkowników przez sam portal w zakresie podatków.
- Podobnie jak właściciel budynku galerii handlowej nie ma prawa sprawdzać, czy właściciele butików płacą podatki, my nie mamy prawa sprawdzać, czy sprzedający płacą podatki lub mają zarejestrowaną działalność. Takie prawo mają jedynie organy podatkowe - stwierdza Patryk Tryzubiak.
Ukrywanie obrotów Warto przyjrzeć się przykładom pomysłowości podatników. W wyniku czynności podjętych przez pracowników UKS ujawniono, że podatnik sprzedawał akcesoria fotograficzne i komputerowe za pośrednictwem Allegro i nie ujawnił wszystkich uzyskanych przychodów, a w konsekwencji uszczuplił VAT. Jak urzędnicy zgromadzili takie informacje? Na podstawie prokuratorskich nakazów przeszukania pomieszczeń mieszkalnych zabezpieczono m.in. faktury, dowody wpłat, przekazy, listy przewozowe oraz sprzęt komputerowy. Następnie potwierdzono prowadzenie firmy za pośrednictwem Allegro.
Łączna kwota uszczuplenia wtej sprawie wyniosła ponad 105 tys. zł. Dodatkowo sąd uznał podatnika za winnego przestępstwa i wymierzył mu 19,2 tys. zł kary grzywny.
Innym razem urzędników zainteresowały niskie dochody podatnika deklarowane w zeznaniach podatkowych i duże obroty z aukcji internetowych. Okazało się, że podatnik handluje zabawkami renomowanych firm. Kontrola zakończyła się wydaniem decyzji określających zobowiązania podatkowe, zwiększających należne podatki o 403 tys. zł.
Metoda na słupa Przy oszustwach z podstawionymi osobami podatnicy przykładowo wystawiają osobę dokonującą sprzedaży za pośrednictwem internetu, która jest tylko tzw. słupem firmującym transakcje rzeczywistego sprzedawcy (podmiotu prowadzącego zarejestrowaną działalność gospodarczą). Dane identyfikacyjne faktycznego sprzedawcy UKS ustalił na podstawie dokumentów wystawianych do zakupionego towaru, m.in. gwarancji na sprzęt, oraz przez identyfikację właściciela rachunków bankowych. Wartość sprzedaży oszacowano na podstawie obrotów na trzech rachunkach bankowych wykorzystywanych do przyjmowania wpłat za zakupione towary. Organ kontroli skarbowej wydał decyzje określające zobowiązanie podatkowe w PIT w kwocie o ponad 364 tys. zł wyższej od deklarowanej. Na poczet ustalonych zaległości podatkowych dokonano zabezpieczenia na majątku kontrolowanego kwoty 374 tys. zł.
W innym przypadku podatnik sprzedawał telefony komórkowe i akcesoria GSM przez Allegro (używając różnych nicków). W rzeczywistości prowadził działalność gospodarczą i powinien być podatnikiem VAT. Uszczuplony podatek określono na 81,2 tys. zł. Dodatkowo kara grzywny wyniosła 4 tys. zł. Była tak niska tylko dlatego, że sąd wziął pod uwagę fakt, że podatnik był studentem.

*

OPINIA

Dr Janusz Fiszer
partner w Kancelarii Prawnej White & Case i docent UW

Powodem takich wyników kontroli jest początkowy brak zainteresowania organów skarbowych sprzedażą winternecie. Jest to dość szczególny handel, który odbywa się bez fizycznego sklepu i bardzo często bez stałej oferty, strony internetowej, ale za to po atrakcyjnych cenach. Serwisy internetowe typu Allegro lub e-Bay były początkowo pomyślane jako miejsce sprzedaży niepotrzebnych rzeczy, przedmiotów kolekcjonerskich, pojedynczych obiektów, a więc czegoś wrodzaju swoistego pchlego targu - bez przekształcenia tego rynku w miejsce masowej działalności handlowej, niekiedy wręcz hurtowej. Dopiero po ujawnieniu,wtym przez prasę, że Allegro lub e-Bay to miejsce regularnego handlu na dużą skalę, fiskus skierował swoje czujne oko w tę stronę. Rezultatem jest ujawnienie bardzo licznych przypadków niezarejestrowanej działalności handlowej, firmanctwa i innych podobnych działań. Internet początkowo wysunął się przed ówczesną wyobraźnię urzędników skarbowych, a teraz ta wyobraźnia dogoniła internet.

*

OPINIA

Katarzyna Bieńkowska
doradca podatkowy w Dewey & LeBoeuf

Raport z kontroli UKS potwierdza to, o czym mówi się i pisze od dawna, a mianowicie, że część osób, która regularnie handluje w internecie, i to często na bardzo dużą skalę (np. poprzez portale aukcyjne), nie rejestruje się i nie płaci należnych podatków. Ten aspekt był wskazywany już w przeszłości, gdy organy kontroli skarbowej zapowiadały wzmożenie kontroli w tym obszarze. Pamiętam, że wielu internautów komentowało wtedy z oburzeniem, że fiskus chce ingerować w internet. Jednak zgodnie z prawem handel internetowy jest działalnością gospodarczą i jak każda inna podlega tym samym rygorom fiskalnym. Są podatnicy, którzy działają legalnie, są zarejestrowani, ewidencjonują obrót na kasach fiskalnych, płacą PIT i VAT. To ich w szczególności dotyka działalność tych, którzy działają na czarno, gdyż bez obciążeń fiskalnych są w stanie zaoferować lepsze ceny. Ato jest nieuczciwa konkurencja.

*

Internet nie jest rajem podatkowym ani idealnym miejscem dla podatników działających w szarej strefie

źródło: Dziennik Gazeta Prawna | 26.11.2009 | rubryka: Gazeta Prawna | strona: 1 | autor: Ewa Matyszewska

Liczba komentarzy (0) - Dodaj komentarz do artykułu:

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy...



Strona 1 z 0
Dodaj komentarz do artykułu: 87 proc. skontrolowanych e-firm osz...

Twój e-mail nie będzie wyświetlany na stronie

Top! Top!