Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Start arrow Ze świata aukcji arrow Allegro.pl arrow Policja znalazła Pana Tadeusza na aukcji
allegro ebay swistak aukcje24 kiermasz
Menu główne
Start
Ze świata aukcji
Szukaj
Jak liczymy
Poradnik aukcjonera
Księgarnia internetowa
STATYSTYKI
Gościmy
On-line: 90 gości (206)
zobacz


POLECAMY CIEKAWE STRONY INTERNETOWE:
Policja znalazła Pana Tadeusza na aukcji PDF Drukuj Email
18.02.2010.
Skradziony blisko 30 lat temu pierwodruk „PanaTadeusza” wrócił do Biblioteki im. Piłsudskiego w Łodzi. Dzieło wy tropiono na aukcji internetowej. Najpierw było zgłoszenie z biblioteki. – Dyrekcja zaalarmowała nas, że jest na tropie dzieła skradzionego wiele lat temu – mówi Adam Skrzypa, komendant poleskiego komisariatu. Później było śledztwo i poszukiwanie internauty, który wystawił epopeję z bibliotecznym stemplem na Allegro.

A wczoraj po południu Barbara Czajka, dyrektorka biblioteki, mówiła przejęta: – To na pewno nasza książka.
Historia zaczęła się w latach 80., kiedy paryskie wydanie dzieła Adama Mickiewicza z 1834 roku umieszczono na wystawie w bibliotece przy ul. Gdańskiej w Łodzi. Biblioteka – dziś jest to Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego, przed laty nosiła imię Ludwika Waryńskiego – organizowała ekspozycję poświęconą wieszczowi. Jednym z cenniejszych eksponatów był właśnie zabytkowy „Pan Tadeusz” z bibliotecznych księgozbiorów. Dzieło znikło z gabloty w niewyjaśnionych okolicznościach.

Czajka: – Nie pracowałam wtedy w bibliotece, nie zachowały się też żadne notatki dotyczące tego zdarzenia. Ale starsi pracownicy pamiętają, że książka została z gabloty skradziona między 1983 a 1985 rokiem.
W policyjnych archiwach po tej kradzieży nie ma nawet śladu. Komendant Skrzypa: – Sprawa dawno już się przedawniła, akta z tamtych lat nie istnieją. Jeżeli nawet było prowadzone jakieś śledztwo, to my na ten temat nie mamy już żadnych informacji.
Ale sprawa „PanaTadeusza” wróciła niespełna dwa tygodnie temu. – Zaprzyjaźniony z biblioteką antykwariusz poinformował nas, że na Allegro wystawiana jest na licytację książka z naszym stemplem sprzed lat – opowiada Czajka. – Przeprowadziliśmy swego rodzaju wewnętrzne śledztwo, porozmawialiśmy o tamtych wydarzeniach z pracownikami, którzy mogli pamiętać. Wiele wskazywało, że jesteśmy na tropie utraconej książki.
Czajka przyznaje, że w bibliotece pojawiły się pomysły, aby próbować odzyskać „PanaTadeusza” na własną rękę. – Zdecydowaliśmy się jednak za– była to dobra decyzja.
Do akcji wkroczyli funkcjonariusze z zespołu do walki z przestępczością przeciwko dziedzictwu kulturalnemu. – Najpierw musieliśmy dotrzeć do internauty, który chciał sprzedać dzieło. To nie było łatwe, bo ten człowiek, 32-letni łodzianin, wyprowadził się z mieszkania, w którym był zameldowany – informuje młodszy aspirant Rafał Rachwał, który zajmował się poszukiwaniami „PanaTadeusza”.
Gdy policjanci w końcu dotarli do internauty, ten zapewniał, że zabytkowy egzemplarz nie jest jego własnością. Mówił policjantom, że wystawił go na aukcję na prośbę swojego kolegi, również 32-letniego łodzianina. A tamten przysięgał stróżom prawa, że o żadnej kradzieży nie miał pojęcia. – Poinformował, że księga jest pamiątką i odziedziczył ją po zmarłej babci – relacjonuje Rachwał.
Obaj mężczyźni zostali przesłuchani. – Nie prowadzimy sprawy kradzieży, tylko ewentualnego paserstwa. Na razie nie ma jednak mowy o jakichkolwiek zarzutach. Musimy sprawdzić, jak toczyły się losy skradzionej książki – informuje komendant Skrzypa.
W policji i w bibliotece radość. – Bo zdążyliśmy w ostatniej chwili. Był już kupiec z Katowic, który chciał dać za ten egzemplarz 10 tysięcy złotych. Gdyby doszło do transakcji, biblioteka mogłaby nie odzyskać już nigdy swej własności – tłumaczy Rachwał.
Wczoraj przedstawiciele biblioteki skrupulatnie oglądali odnaleziony tom. – Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że jest nasz – zapewnia Czajka. – Książka nie jest w najlepszym stanie, okładka mocno zniszczona. Ale dla nas to i tak jedna z cenniejszych pozycji wksięgozbiorze.
„Pan Tadeusz” wrócił do biblioteki. Na razie tymczasowo, bo policjanci uznali, że będzie mu tam lepiej niż w komisariacie. Wkrótce prokuratura ma zdecydować o oficjalnym przekazaniu dzieła bibliotece.

źródło: Gazeta Wyborcza | 18.2.2010 | rubryka: Łódź | strona: 1 | autor: AGNIESZKA URAZIŃSKA

Liczba komentarzy (0) - Dodaj komentarz do artykułu:

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy...



Strona 1 z 0
Dodaj komentarz do artykułu: Policja znalazła Pana Tadeusza na a...

Twój e-mail nie będzie wyświetlany na stronie

Top! Top!